Przejdź do treści
Czytanie

tamte dni

Wspomnienia
wypłynąłem na powierzchnię dni zamierzchłych pamiętam życzenia nie wygodne które przywiał na ramionach wiatru los rozdawca kart wybrałem drogę w miarę prostą ale nie łatwą każdy świt ze strachem w sercu lęk przed światem przywołuje z pamięci kilka zdjęć umiałem się śmiać teraz płyną łzy wyobraziłem siebie na wzgórzu koło domu siedzę ja i siedzi spokój razem liczymy do końca dni nie nadążam za sobą wywróciło się co ma się nie podnieść tamte dziecięce smarkate lata wypełniają pustkę w głowie
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie