Przejdź do treści

tato

Smutne
duszno słyszę szum deszczu wiatr głaszcze korony drzew bicie serca coraz mocniejsze ciemno ciężko usnąć nie uwierzysz w ten sen tato zbudź rano jak wtedy gdy do szkoły trzeba iść otwarte oczy stoisz i ten uśmiech dodawał sił teraz gdy ciebie nie ma nie ma rozmów nie o nie to nie może być życie tak wiele brakuje gdzieś jakiś błąd zły sen czuję strach otwieram oczy ciebie nie ma jestem sam w dłoni z tysiącem spraw niewiele pozostaje gdzie moje miejsce trochę egoistycznie lecz myślę i o tobie przyjdzie dzień by w końcu ocknąć się jak zerwany film i na kacu krótki wody łyk tato wybacz sam nie mogę tu trwać zakwitnąć jak wierzbowy kij
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie