Przejdź do treści

tęsknię

O sobie
bez obecności twojej umieram wyciągam nogi słowa z uwagą przebieram daj znak choćby na słupie ogłoszeń przybędę jak rycerz z przyłbicą w czarnym kapturze słońce rozświetli zbroję będę błyszczał jak pięć złotych w trawie jeśli nie chcesz nie myśl tak o mnie nie myśl o Don Kichocie zbroję schowam w szafie wspomnień mogło być dobrze jak bobrom zimą w żeremi samotność wali do drzwi otwórz szkoda ich
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
...całkiem w kupie sze do kupy
jaropasztii 4 lata temu
Dziękuję:)
ryty 4 lata temu
a wiersz, jak odprysk skały: nieokrzesany prostacki i chamski; wręcz plebejski :))
brzoza12 4 lata temu
pięć złotych w trawie frapuje....

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie