Przejdź do treści
Czytanie

ufam

Od siebie
zapach śledzi i kokainy miesza się w moje urodziny kadzidła marihuana kochana zachwiana na kolanach składa hołd pogańskim bogom blaskiem zło świeci jaśniej odchodzi człowiek od wiary tonie w grzechu i złym słowom odchodzę w eter duchowy z posypaną głową popiołem życie jest żywiołem ufam tylko Jednemu Bogu on karmi mnie obok z ptakami nie lękam się jutra najgorsza pobudka
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie