Przejdź do treści

w drzwiach

O przyjaźni
otworzyłem na oścież serce stałaś półnaga bosa w drzwiach chwyciłem za twoje zimne dłonie by je ogrzać płomieniem miłości przytuliłem cię i pocałunkiem spłoszyłem motyle uciekłaś przed ciemną nocą samotność jak rak drąży cichy szept wypełnił pokój teraz śpij nie grozi ci nic co mogło by wzbudzić strach
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak przed śmiercią,oczy zamykają się,tak anioł oświeca,nie lekaj się,jak ty w powrocie,serce uradowłaś,choć myslami myslałam że zginałeś w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie