Przejdź do treści
Czytanie

wariacje

Od siebie
na grzebieniu życia dni rozdwojone wyczesuję te najlepsze przed nami oczy duże zdziwione patrzą w przestrzeń ptak przecina skrzydłami powietrze myśli po polach rozbiegane jak pchły na sierści jak mi dobrze tutaj na zapiecku marzeniom nie dam zmarznąć ciągną się wieczory goszczę w pokoju w mroku płyną słowa jasne niebieskie gdzie moje serce usypia zmęczone wieczny duch czuwa nad stolikiem
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
swojsko....
61 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie