Przejdź do treści

Wigijny zakład czyli karp na ostro

Od siebie
niejeden popłynął pod prąd niejeden zatopiony jak Titanic za pieniądze ksiądz się modli za pieniądze lud się podli zakład tak realny łakomy zachłanny nie potrafiłeś odmówić poświęcić się by życie poprawić marzył się krawat za biurkiem niespełniony sen o lepszym jutrze w wigilijny dzień zimny wietrzny przechytrzy cię lodowaty prąd rzeki poszedłeś pod wodę jak karp pod nóż wigilia bez ciebie dla dwóch to cud człowiek wbije słowo jak sztylet prosto w plecy na obronę bez szans zaskoczenie zasadzką spryt zakład odpowiedz -naiwny człowiek nazbyt niewolno tkwić tak łatwowiernym odnalazła się czarna owca kuszony nie ma sprawy za pieniądze szczęścia nie kupuj sprzedany dwa razy pod płaszczem szczerości wilk bez empatii straszny mówili -taki dobry w oczach innych życie bez znaczenia frajdą śmierć naiwności bliźniego sytuacja niewesołą wystarczy zapomnieć wystarczy obmyć ręce z rodziną podzielić opłatek przepadł człowiek kamieniem w rzece przepadł niejeden świat przyjdzie nowy co pokona będzie miał rację jedząc karpia na kolację
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 3 lata temu
Poezja w Człowieku to *Dusza co ma oczy widzące to co w Nas *

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie