Przejdź do treści

wracają myśli

O sobie
zapominam jak masz na imię każdego poranka budzisz ze snu sen wtapia mnie w obrazy wspólnie spędzaliśmy czas dwoje zanurzonych w ciszy dookoła szum fal piasek na stopach odchodzisz zawsze z początkiem jesieni nieuchwytny ptak wzbija się w przestworza zostaję samotność tęsknota za czymś większym stracony czas nie chciałem go tracić wykorzystałem jak najwięcej przyjedź gość w dom
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie