Przejdź do treści
Czytanie

wróciłem

Tęsknota
nie idę miasto mnie nudzi ulica przesuwa ludzi jak cienie słońce na niebie wysoko się śmieje wiatr pieści skrzydła gołębią ziarnem karmi Bóg stworzenia jak dobrze na ławce przed domem wzrokiem się napatrzę najem jak miło w zgodzie kurka wydziobuje okruchy dobrodziejstwa w domu bida piszczy aż boli ruszam na ogród okopać ziemniaków zjem pyrkę zapijając mlekiem powiem żonie że kocham zaścianek z miasta wygonił słów krótka rozmowa wracaj mama chora
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

8 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie