Przejdź do treści
Czytanie

zakonserwowany

O sobie
prowadzą mnie jak bydło wprost do konserwy stalowe naczynie szczelne pomiędzy dniem a dnem widzę wyrwane wnętrze stalowy nóż błyszczy wytną podroby jeszcze wyrwą ciepłe serce mięso zmielą lub uwędzą będzie fajnie w święta cię zjem zatapiam wzrok w telewizji bezsensie zamykam oczy widzę się w tamte dni świat i wiatr porwał mnie tam gdzie nie chce trwać już od wielu lat w konserwie galaretka palce lizać smak wciąż ten sam smak niewinnej krwi
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

122 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie