Przejdź do treści
Czytanie

zamotany

Egzystencjalne
przeminął tamten czas lecz ludzie nie wybaczyli ciągnął się zdarzenia za mną jak wściekły wąż mam dzidę Leon strugał ją powiedział masz broń walcz póki czas nie wiem sam w co zaplątałem się co za sieć złapała mnie jak w matni nieporadny nie mam sił by biec zmieniam miejsca odlatuję na zimę choć nie mam skrzydeł jak młode orlę szukam gniazd gniazduję przez chwilę kombinacji milion sam przy tobie w piersiach chowam głowę
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

53 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie