Przejdź do treści
Czytanie

zimowe bajanie

delikatnie muśnięciem wiatru łza na policzku płynie bezwładnie z radości z uśmiechu który nie gaśnie zimne słowa zamieniam w ciepło słońce na nas patrzy noc usypia układa do snu jak karty po grze kieliszek whisky uspokaja koi myśli w fotelu ciało robi się ciężkie psy przy kominku ogrzewają biedne wszy im też smutno zimno idę do przodu a nie w tył przez szkiełka patrzę na swoją Kasię ładna nie wiem czy dam radę
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie