Przejdź do treści

żyła

O życiu
dłoni ściskam strzykawkę z przymierzem na końcu igły nie spróbuję tego strzału ostatkiem sił mówię nie w koszu szukam pożywienia na dnie brnę ku przystani odnajdę kolejną stację pomóc muszę sobie przez kilka lat stąpałem w bagnie na haju kac moralny mnie załatwił gdy patrzę wstecz co straciłem przez przebudzenie szukam swego cienia moja panienka mnie nie pamięta śpi w czwartej alei idę do niej zapalam znicz kwiatki kładę łzami zalany nie cofnę zegara ona była moja po co ją wciągnąłem w burzę
66 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
żyła narkomania tak też żyje w morfinie,jak życie uśmierca dzisiaj,płaczemy często za późno ...
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie