Od dziecka
Wygoda,moc twoja okrutna
Twój cień znów spragniony mego ciała
Obnażony snujesz nowy plan
Może tym razem boleśniej zadziała?
Pierwszy krok niesie ze sobą
Echo krzyku poprzedniej nocy
Czuję na sobie twój oddech
Znów poznam wielkość twej mocy..
Znów,by nikt nie zobaczył
Na twój cwany rozkaz…bez słowa
Ściągam jedwabną bieliznę
Bo chcesz bym była gotowa..
Zamykam powieki drżące
I kołdrę odsuwam nieznacznie
I czekam,czekam w tym strachu
Aż twoja gra się rozpocznie..
I po raz kolejny w życiu
Czas nadszedł nieubłaganie
Niosąc ze sobą po cichu
Dziecięce bólu wyznanie
Twój cień znów spragniony mego ciała
Obnażony snujesz nowy plan
Może tym razem boleśniej zadziała?
Pierwszy krok niesie ze sobą
Echo krzyku poprzedniej nocy
Czuję na sobie twój oddech
Znów poznam wielkość twej mocy..
Znów,by nikt nie zobaczył
Na twój cwany rozkaz…bez słowa
Ściągam jedwabną bieliznę
Bo chcesz bym była gotowa..
Zamykam powieki drżące
I kołdrę odsuwam nieznacznie
I czekam,czekam w tym strachu
Aż twoja gra się rozpocznie..
I po raz kolejny w życiu
Czas nadszedł nieubłaganie
Niosąc ze sobą po cichu
Dziecięce bólu wyznanie
0
0
4 odsłon