Przejdź do treści

Dworce

DWORCE

Za jakimi oknami pozostały dworce
Przystrojone milicjantami w pogiętych czapkach
Nie budzą nas już z podróżnej zadumy
Kauczukowe nauczycielki miłości do ojczyzny
Ani dwa palce przyciśnięte do daszka z odpryskującym lakierem
Dowód
chociaż tak bardzo osobisty
Bo przesiąknięty zapachem naszych piersi
i wędrownych kurtek
Niczego już nie udowadnia
Opłatek biletu
Kruchy jak sen na drewnianej ławce
Nie rozchyli otyłych kolan konduktorki
I nie dowiezie nas do stacji Dobra Nowina
Długie parapety peronów
Skaleczone miejscem dla palących
Rozniecają iskry
W twarzach rozpłaszczonych na dalekobieżnych szybach
żal wypłakany w biel chusteczek
Nic tu nie pomoże


52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

66 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie