Przejdź do treści

1Listopada

O wierze
smutny dzień deszczowy przeludnił ludzi wspomnieniem od zapomnienia w kałużach wody tęsknoty zostały stopy rzeźbiące twarze w błocie nierozpoznawalne wieczorem tylko cisza i wiatr kołysze wspomnienia blask zniczy w oczach tańczy połyskując tęczą pod niebem chabrowym oddechem wypuszczam marzenia tańczące jak liść w przestrzeni przy ziemi wiruje spadając na mogiłę spojrzeniem teraz gdybym mogła ucałować chwilkę przytulić choć raz zobaczyć z tęsknoty wewnętrznego ducha zaspokoić nim dzień zbudzi noc niepewności czy smutku nie macie łez jak ja za wami miłosierdzie boskie w opiece niech was ma wy miejcie na drodze ku wieczności torujcie drogę do wiary zapalając gwiazdy bym też trafiła do Domu Pana...
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie