Przejdź do treści
Czytanie

Byla...

Choć oczy błękitne miała,
Nieba nie sięgała.
Była jak lilia biała,
słodka i nie winna.
Była różą,która uśmiechała się
z księżycem.

Była słońcem,co ogrzało ciało,
falą co przykryła jak pierzynką,
poduszką,na której były słodkie sny.
Była tonią i otchłanią,nikogo nie chciała
pochłonąć.

Była gwiazdą na Niebie,co świeciła jasno,
lecz chmury ją przykryły czarne i sumiaste.
Mrok okrył ją ciemny i ponury.
W sercu wiatry powiały silne jak Tajfuny,
duszę grzmoty przeszły i biły pioruny.
W oczach grzęsisty deszcz padał,
w kałuży łez utenęła-sama

Ziemia pod nią rozstąpiła się
i w dół ją pochłonęła,
nie zostawiając śladu.
43 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

13 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie