Nie widziałam Cię
wieczorem czekałam
zroszona mową łoża
na znak magiczny
(chciałam odpłynąć
w Twych ramionach)
w gwiezdnej pościeli
zatopiłam sny
usłasne ciszą
(nawet)
nie wiem-kiedy przyszdłeś?
bardzo blisko-czułam cię
do ucha szeptałeś coś...
ogień rozpalił mnie
pocałunek dałeś-nocy
taniec ciszy skończył się
gdy przebudziłam oczy
ujrzałam cię takiego dojrzałego
jak pomarańcz lico twoje lśniło
uśmiechem moim byłeś
księżycu...
zroszona mową łoża
na znak magiczny
(chciałam odpłynąć
w Twych ramionach)
w gwiezdnej pościeli
zatopiłam sny
usłasne ciszą
(nawet)
nie wiem-kiedy przyszdłeś?
bardzo blisko-czułam cię
do ucha szeptałeś coś...
ogień rozpalił mnie
pocałunek dałeś-nocy
taniec ciszy skończył się
gdy przebudziłam oczy
ujrzałam cię takiego dojrzałego
jak pomarańcz lico twoje lśniło
uśmiechem moim byłeś
księżycu...
0
0
14 odsłon