zaszło słoneczko za las
abalastrowym ogniem drzewa rozpaliło
jak ty mnie spojrzeniem
do rozkosznego uśmiechu
pośród pachnącej kwieciem polanie
wrześniowo zaszczebiotał ptak
strzałą strzelił niczym Amor
lecz nie serce a zgubnym piórem w głowę
aż oczy zobaczyły unoszącą się łuny zorzę
las od słońca rozświetlony
jasność pałac przypomina
droga złotem brzozy do niego utkana
to ciepły szczęśliwy leśny gmach
pachnącej pani jesień co już nas wita ...
abalastrowym ogniem drzewa rozpaliło
jak ty mnie spojrzeniem
do rozkosznego uśmiechu
pośród pachnącej kwieciem polanie
wrześniowo zaszczebiotał ptak
strzałą strzelił niczym Amor
lecz nie serce a zgubnym piórem w głowę
aż oczy zobaczyły unoszącą się łuny zorzę
las od słońca rozświetlony
jasność pałac przypomina
droga złotem brzozy do niego utkana
to ciepły szczęśliwy leśny gmach
pachnącej pani jesień co już nas wita ...
0
0
4 odsłon