...przed wieczorem...
nadpłynął stalowy obłok
niczym na morzu fala
z wizerunkiem nietoperza
który w swoje szpony
złapał okazałą mewę
skrzydłami ją owinął
tylko głowę widać było
z dziobem do nieba
coś w niewoli piszczała
jakby ratunku wołała
a on ją jak słodycz zjadł
nagle nad ów obłokiem
przy zachodzie słońca
niebo czerwienią zapłąnęło
a obłok niczym wyjąca serpentyna
zniknął niczym żarłoczna zjawa
na jego miejscu pojawiła się purpura
złocistego ptaka z dziobem strzałki
ukazując powietrza mewę ognia
nad którą zaświeciły gwiazdy
mewa leci mewa frunie
nam na słodkie sny
że demony nas nie zjedzą
lekka w tańcu jutrzenki
promiennym blaskiem słońcem zbudzi
zaspane oczka mówiąc 'Dzień dobry'...
7 odsłon
