Przejdź do treści
Czytanie

...przed wieczorem...

nadpłynął stalowy obłok niczym na morzu fala z wizerunkiem nietoperza który w swoje szpony złapał okazałą mewę skrzydłami ją owinął tylko głowę widać było z dziobem do nieba coś w niewoli piszczała jakby ratunku wołała a on ją jak słodycz zjadł nagle nad ów obłokiem przy zachodzie słońca niebo czerwienią zapłąnęło a obłok niczym wyjąca serpentyna zniknął niczym żarłoczna zjawa na jego miejscu pojawiła się purpura złocistego ptaka z dziobem strzałki ukazując powietrza mewę ognia nad którą zaświeciły gwiazdy mewa leci mewa frunie nam na słodkie sny że demony nas nie zjedzą lekka w tańcu jutrzenki promiennym blaskiem słońcem zbudzi zaspane oczka mówiąc 'Dzień dobry'...
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie