Przejdź do treści

...równorzędnie...

Natura
idę drogą wijącą się serpentyną nagich koron drzew jest ich nieskończenie wiele nie jedne nader skrzypią donioślej niż śpiewa wiatr czy przelatujący ptak idę drogą, piaszczystą idę po twardym gruncie miękkim słońce przyświeca,nade mną błękit nieba i otchłań otchłań czystością przejrzysta a drzewa jak to drzewa stoją wysokie jak w teatrze krzesła,przystrojone nadzieją dla zachowania zdrowia dają Sosny zapach Świerku...
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 3 lata temu
Spacery przywracają pogodę ducha, warto opuścić dom.
Pozdrawiam, +
Miłego dnia

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie