bądź jak syzyf

Egzystencjalne
w chwili gdy kamień który dźwigał
po raz kolejny stacza się ze szczytu

cierpliwy i silny

bo trzeba wszystko utracić
by móc na nowo zyskać
stracić wzrok by widzieć głębiej

umrzeć
jak obumiera ziarno rzucone w ziemię
aby ponownie ujrzeć słońce

i choć nie każde wzejdzie owocem
to w każdym jest gen nadziei

jak heroizm w syzyfie wracającym po kamień
12 9
1 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
życie nas nie rozpieszcza każdy ma swój kamień ale bez względu od góry chcemy iść do przodu pozdrawiam :-)
mkc47 13 lat temu
można Harmonia ale jeszcze o tym nie wiesz, ten Syzyf wciąż wraca :)
spiro136 13 lat temu
my co kamyczki turlamy pod górkę....
pańcia 13 lat temu
nie lubię być Syzyfem...Pozdrawiam Karioka
JKZ007 13 lat temu
ostatnio słyszałem o genie oszczędzania - niestety nie posiadam, ale o genie nadziei jeszcze nie - muszę sprawdzić jeszcze raz genotyp:)
mkc47 13 lat temu
Jaro a co ty leczysz prócz kaca :)))))
ibis49 13 lat temu
Ja mam lęk wysokości, więc wolę nie pchać się na szczyt:):) Bardzo dobry wiersz:):) Serdecznie pozdrawiam
karioka83 13 lat temu
Ech, chłopaki! Jeden ma lęk wysokości, drugi chce grzebać w genotypie...;)))
karioka83 13 lat temu
Sprawdź, Jarku koniecznie! Myślę ,że bez tego genu nadziei nie byłoby nas...;))
27 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie