Przejdź do treści
Czytanie

Zepsuta waga

O życiu
Płaczcie nad innymi, a śmiejcie się z siebie Jestże sprawiedliwość obiecana w niebie? Kat uchodzi cało, a ofiara płacze Mamże sprawiedliwość rozumieć inaczej? Inaczej niż czyny na Temidy szali abyśmy w dzień biały wyjść z domu się bali? A gdzie są organa, charty wyścigowe, co dogonić sprawcę zawsze są gotowe? W krzakach siedzą cicho i łapią jelenie, a trzeba to przyznać jest ich obrodzenie Z prędkością na bakier, niejeden pijany, niebieskim kogutem przyparty do ściany Łzy sarnie wylewa: Dwa dni do pierwszego! Trzy stówki dać musi i dorwać pieszego Wypadek na drodze, ktoś dziadka przejechał, to dobry był człowiek, a sprawca odjechał Cało sprawca uszedł, dziadka grabarz grzebie Gdzie jest sprawiedliwość obiecana w niebie?
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie