Przejdź do treści

Idylla jednostki

Wsród motłochu wyrywasz mnie z tła,
dajesz mi pędzel i sztalugę z płotnem.

Życie swe maluję idąc tęczową drogą,
pędzel namaczam w odwiecznej wędrówce po złoty kocioł.
Sam staję się drogowskazem życia,
i gdy zapragnę - zawracam.

Czysty i łagodny ruch pędzla po płótnie życia,
tak ; - teraz poznam co to szczęście.
nie ; - musi przyjśc samo,
wraz z drugim malarzem swego losu,
Magellanem na wodach ludzkości,
chetnym na wymianę swych dóbr.

Więc dzielę się swą skromną życia moziką,
dla szczęścia. Upragnionego szczęścia.

Czekam.
30 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie