Przejdź do treści

Nie skacz

O życiu
mijają lata - cóż są one? czas odmierzony człowiekiem drzewa zasadzone głęboko dziś są potężne bezkresne tyle razy nikt nie pociągnął za kołnierz słońca upartego w swojej wędrówce mój pokój zmalał krzesło biurko - skurczyły się staruszki wieszak na ubrania stoi nieokryty a przecież jest już jesień powieszę na nim tęsknotę za obietnicą poranka gdybym szła do walki - w polu siała wiosnę wołała wielkie ptaki nasze odlatujące nie uciekajcie odpowiedziałoby echo głupia idź niebu chmury zabrać żeby było czyste i letnie jeszcze wczoraj oderwałabym cień od swych stóp i spotkałby mnie deszcz mówisz nie skacz młode masz oczy popatrz słońcem nabierz blasku bądź niezłomne i krnąbrne mocą dłoni jest serce odpowiem ja serce mam starcze
25 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S.Patrick 15 lat temu
oh tak, Starość dotyka wszystko i każdego, bezużyteczność... Ale to chyba w Twoim przypadku jeszcze nie pora na takie konkluzje ;)... Ładny styl. Pozdrawiam!
Presumpcja 15 lat temu
Smutna refleksja, niestety sama znam osoby, które tak czują, jedynym wyjściem wydaje się skoczyć. Bardzo ładnie balansujesz emocją, od łagodnej refleksji, lekkiemu smutkowi do próby pocieszenia, żeby zakończyć prawdą, a ta nie jest uzależniona od wieku. Nie mogę się jednak przekonać do dwóch pierwszych wersów, ale chodzi chyba o słowo "cóż", jakoś tak archaicznie, a może zbyt dydaktycznie :)
Avrilianna 15 lat temu
ale zamuliłam przy nim, pozytywnie, oczywiście:!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie