Przejdź do treści

Pokusa

O życiu
Jest piękna, cudowna, dzika Ona mnie pragnie ja jej unikam lecz gdy ją spotykam to chcąc nie chcąc i tak jej dotykam Szepta do mnie czule na swym uchu usta jej czuje Namiętnie mnie łaskocze aż całe ciało me dygocze Odchodzę myślami daleko tam gdzie życia smakuje jak słodkie mleko Budzi mnie szary smutny ranek Ona znów wygrała, radość z życia ma odebrała. Myśli w głowie mej wariują, znów się zastanawiam kiedy przyjdzie ta piękna diabelska baba I znowu burza nadchodzi nie to nie burza to ona przychodzi Postanowienie mam twarde walczę i wygram lecz kolana me miękną gdy patrzę na jej twarz piękną Znów czuje ten zapach od zmysłów odchodzę Ona mnie kusi ja się na to godzę Ranek szary deszcz za oknem a ja czekam aż znów przyjdzie Czy mnie skusi? Czy jej wyjdzie? Już nadchodzi już ją widzę już uwodzi Jaka piękna lecz nie mogę odejdź krzyczę ona coraz bliżej Jest już bardzo blisko krzyki me nie przechodzą przez namiętności kłębowisko Już przegrałem, już się nie opieram Idę za nią nie wiem gdzie obojętne mi to jest Budzi mnie smutny, szary ranek Znów PRZEGRAŁEM I tak w kółko wciąż się dzieje ona mnie kusi ja jej nienawidzę ale za nią szaleję Czekam na dzień w którym zielona trawa przywita mnie gdzie nie będę już zerkał przez ramię ze strachem że znów ją zobaczę Dzień za dniem mija a ja ma wciąż nadzieję że nadejdzie ta piękna chwila lecz gdy bliżej grobu jestem nadzieja ma coraz słabsza diabelica piękniejsza radość w mym życiu coraz mniejsza
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Rozumiem i współczuję.
Że też pożądanie może człowieka tak wyprać z intelektu!
niespokojna 15 lat temu
doskonaly...
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie