Przejdź do treści

Anna na kartoflisku

O szczęściu
szła boso pomiędzy nogi biorąc redlinę kołysała się charakterystycznie adekwatnie do zaistniałych warunków prawą ręką zadarła przedni lewą tylni skraj nocnej koszuli w kolorze ecru kiedyś śnieżnobiałej mokre liście łaskoczą jej uda od wewnętrznej na łączeniach pomiędzy palcami strużki kropli łącząc się z glebą rozkosznie ni to chlipią ni ciumkają jak Antoni kiedy zaczyna grę Anna wybucha śmiechem
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 9 lat temu
Brawo Poeto i nie śmieję się.
nieanna 9 lat temu
zdolniacha :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie