Przejdź do treści

Boćki i Afryka.

Na kominie stanął bociek,
Znowu będzie ze sto pociech.
Stanął bociek na kominie,
I przybyło znów w rodzinie.

Ciekawością Staś przenika,
Gdzie w Afryce ta fabryka.
Fakt jest faktem ,kiedy siada,
Dzieci liczniejsza gromada.

Postanowił boćka spłoszyć,
Nie będzie mi braci nosić.
Niechaj siada u sąsiada,
To jedyna słuszna rada.

U sąsiada też przybyło,
Sióstr u Stasia urodziło.
Pojedzie więc do Afryki,
Pokrzyżować boćkom szyki.

Pożyć musi kilka latek,
Bo ma latek niedostatek.
A gdy w końcu już doczekał,
Już na boćki nie narzeka.

Żyje w zgodzie dziś z boćkami,
Obstawiając dzieciakami.
Z wiosną chętnie boćka widzi,
Gdy kolejne niesie dzidzi.

Józef Bieniecki
34 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie