Przejdź do treści

Tatry-Dolina Małej Łąki.

Nieduża i cicha, ciągle zmienia szatę,
Początek łąki żółci,kaczeńcowym kwiatem.
Gęsiówek potem kwieciem całą łąkę bieli,
By w końcu różem rdestu ,pod stopy pościelić,
Jedna z pięknych" hal" polskich ,które mają
Tatry,
Trawy bardzo spokojne nie kołyszą wiatry.
Za ten bezruch wokoło cisza osobliwa,
Milczeć ludziom każe,i wszystkich zadziwia.

Odurzony widokiem i pełen zachwytu,
Oczy boisz się podnieść,do zwalistych szczytów,
Jakby miały tu runąć,tuż nad tobą wiszą,
Może właśnie dlatego ślą grobową ciszą.

W głębi łąki,czy raczej kotłowej granicy,
Stoją dumni i niemi-doliny strażnicy,
Straszą stromą Siodłową albo Wielką Turnią,
Echem lawin kamiennych spływają i dudnią.
Dalej Kopa Kondracka ,raczej nie zaprasza,
Z Dziadkiem ,Babką ,Giewontem -przybyszów
odstrasza.

Za to piękne widoki,ściany i urwiska,
I piaskowca rumowisk wielkie usypiska.
Kosodrzewy łanami stronie porastają,
Dają możność uchwytu i spadać nie dają.

Atmosfera spokoju wszystkie troski głuszy,
Skory jesteś wysłuchać mowy twojej duszy,
Choćby trochę wyciszyć,poczuć, że ta droga,
Wraz z bliskością natury przybliża do Boga.

Józef Bieniecki
34 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie