Przejdź do treści
Czytanie

Duch.

Jest nas dwóch,
Ja i duch.
Czynię zatem taki ruch,
By pomyślał żem jest zuch.

Nie dokucza, ino pląsa,
Widok jednak jego kąsa.
Pozostała z tego zucha,
Obiecanka krucha.

Ma przewagę wciąż nade mną,
I sukienkę nad to zgrzebną.
Opływowa w niej postura,
Płynie wraz z nią,a nie hula.

To z ciemnego chyli kąta,
Pod sufitem naraz pląta.
Choć nie brzęka łańcuchami,
Znudził mi się byt z duchami.

Ja nie widzę, ale czuję,
Że podgląda-obserwuje.
Ma przejrzyste białe oczy,
Widzi w dzień i widzi w nocy.

Raz gdy chciałem doń przemówić ,
Aby zechciał mnie poślubić.
Jakby piorun strzelił w ducha,
Po nim tylko pamięć głucha.

Nie chcę prawić ci kazania,
Lecz przysięga, przywiązania,
Rzadziej bywa jednak darem,
Mniejszym ,większym jest ciężarem.

Józef Bieniecki
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

68 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie