Tak chciałbym !
Chcę być męszczyzną twoich snów,
Wśród śpiewu siąść słowika.
W księżyca pełni chciałbym znów,
Wsłuchiwać się w puszczyka.
Spokojnej nocy ,słuchać wiatr,
Ustami muskać włosy.
Dać ci paproci złoty kwiat,
Całować oczu rosy.
Czułego szumu słuchać brzóz,
Brzasku doczekać ranka.
Szeptać słowami wiecznych Muz ,
Wiernego ci kochanka.
Pleść z kwiatów wianek z barwnych łąk,
Jak diadem go zawiesić.
I bukiet polnych dać do rąk,
Miłości słowem cieszyć.
Z nutką nadziei płynąć w dal,
Rozkosznym grzać promieniem.
Wykuwać nocy tęskny czar,
By życia był westchnieniem.
Dla ciebie zerwać jedną z tych ,
Co w niebie się migocą.
W marzeniach wiązać wdzięczne sny,
Gdy je przemierzasz nocą.
Józef Bieniecki
Wśród śpiewu siąść słowika.
W księżyca pełni chciałbym znów,
Wsłuchiwać się w puszczyka.
Spokojnej nocy ,słuchać wiatr,
Ustami muskać włosy.
Dać ci paproci złoty kwiat,
Całować oczu rosy.
Czułego szumu słuchać brzóz,
Brzasku doczekać ranka.
Szeptać słowami wiecznych Muz ,
Wiernego ci kochanka.
Pleść z kwiatów wianek z barwnych łąk,
Jak diadem go zawiesić.
I bukiet polnych dać do rąk,
Miłości słowem cieszyć.
Z nutką nadziei płynąć w dal,
Rozkosznym grzać promieniem.
Wykuwać nocy tęskny czar,
By życia był westchnieniem.
Dla ciebie zerwać jedną z tych ,
Co w niebie się migocą.
W marzeniach wiązać wdzięczne sny,
Gdy je przemierzasz nocą.
Józef Bieniecki
0
0
6 odsłon