Kat.

Zapłacono katu - suto.

Wielkie dyby mu wykuto.

Topór kaci, a na trwogę,

Czarną powłóczystą togę.



I rozkazał główny sędzia,

Wyposażyć go w narzędzia:

Do łamania, wyrywania,

Do szarpania, przecinania,

Bicia, kłucia, do topienia,

Umęczenia, upodlenia.



Kat - prymityw długo szalał,

Zachowania godne piekła.

Sprawiedliwie gawiedź rzekła:

On był katem politycznym,

Wrogiem zwanym dziś publicznym.



Opłacony dalej suto,

Dziś obnosi z wielką butą.

Nie ma nań zaś żadnej siły,

By zbrodniarzy piętna biły.



Dziś już stary, niech więc Bóg,

W jedną go wprowadzi dróg.

Ostatecznie gawiedź rzekła:

Boże w jedną! Tą do piekła.



Józef Bieniecki
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie