Przejdź do treści

Kat.

Zapłacono katu - suto.
Wielkie dyby mu wykuto.
Topór kaci, a na trwogę,
Czarną powłóczystą togę.

I rozkazał główny sędzia,
Wyposażyć go w narzędzia:
Do łamania, wyrywania,
Do szarpania, przecinania,
Bicia, kłucia, do topienia,
Umęczenia, upodlenia.

Kat - prymityw długo szalał,
Zachowania godne piekła.
Sprawiedliwie gawiedź rzekła:
On był katem politycznym,
Wrogiem zwanym dziś publicznym.

Opłacony dalej suto,
Dziś obnosi z wielką butą.
Nie ma nań zaś żadnej siły,
By zbrodniarzy piętna biły.

Dziś już stary, niech więc Bóg,
W jedną go wprowadzi dróg.
Ostatecznie gawiedź rzekła:
Boże w jedną! Tą do piekła.

Józef Bieniecki
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie