Przejdź do treści

Ustek żar.

Lubię patrzeć na ciebie kochana,
Kiedy Anioł cię pogodził z snem.
Mógłbym patrzeć i nie spać do rana,
I dlaczego ciebie kocham, wiem.

Nocna cisza na marzenia nutkach,
Wspomnień cienką rozplątuje nić.
I stąpając po nadziei schodkach,
Podpowiada jak z tobą mam żyć.

Moja piękna, cichutka i skromna,
Niech utula nocy dobry sen.
A miłości bogini, ogromna,
Wypełniła każdy życia dzień.

Z kwiatów łąki ja ciebie wybrałem,
Aby z płatków twoich spijać miód.
Kiedyś, dzisiaj, na zawsze kochałem,
Mego życia uwielbienia cud.

Noc się kończy, już wita jutrzenka,
Na twej buzi osiadł promień dnia.
Uśmiechnięta jak mała dziewczynka,
Z ranka wiosną poprzez życie szła.

Rozbudziły moje dobre myśli,
Aksamitu odkrył oczu czar.
I miłosnym przeżyciem się przyśnił,
Kocham spłynął, z twoich ustek żar.

Józef Bieniecki
35 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie