Przejdź do treści

Krokodyle łzy.

Zjawiać się będą i wzdychać w głosy,
W pijarskich hymnach pokornie modlić.
I lać publicznie łezkami rosy,
By znowu potem go podlić.

Swołocz kłamstwami, opluwa błotem,
Ubliża i obraża.
Bydła ludzkiego wielbiąc cnotę,
A dzisiaj przy ołtarzach.

I dzisiaj staje taki żłób,
Wyszczekał -że przebacza.
Nie ważna śmierć-nie ważny grób,
Nad niewinnością się rozkracza.

Winniście milczeć-tak jak grób,
I cyrku raz nie czynić.
To za was krew i przez was trup,
Macie się o co winić.

Tragedii noc i prawdy ćma,
Sumienia dziś rozpala.
Kłamstwa osiądzie wkrótce mgła,
Oplują go na marach.

Wy -dziennikarskie hieny zła,
Wy prawdy słów nie znacie.
Zło-waszym życiem ino gna,
I sumień ludzkich kacie.

Wy- krokodyle suszcie łzy,
I tak w nie nikt nie wierzy.
Wyzuci z serca,sumień ,czci,
Osąd wam czas wymierzy.

Józef Bieniecki
34 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie