Przejdź do treści

Pogrobowcy.

Smutna się staje nutka głosów - rzewna,
Gdy pustomową, nachalna, wylewna.
Staje się smutną, kalectwo obnaża,
Gdy kłam zadała na stopniach Ołtarza.

Smutna, obłudna, gdy z nikim nie liczy,
Jednym oparciem stek tych samych kiczy.
Słów bez pokrycia, wyżłobiły jedno,
Z człowieka - przedmiot, rzecz bezduszną biedną.

Świat beznadziei, zapisał się mową,
Kłamstwem Lenina, mową gebelsową.
Myśl pogrobowców na niczym nie skupia,
Gdyby nie kłamstwo, by przepadła - głupia.

Nie dziwi bieda, dla nich już stracona,
Bieda bezduszna i znikczemnnieniona.
Straconych złudzeń nie zastąpi kłamstwo,
Pychą uparta, innych denne chamstwo.

Myśl cieszy jedna, że znowu bez Boga,
Z dawna sprawdzono: "że ani do proga".
O ne słowa nie trzeba się kusić.
Prawica musi, ją w końcu udusić.

Bijcie słowami, kłamcy kłamcie zatem.
Już sami sobie zostaniecie katem.
Kiwnie więc mason łebem do masona.
Patrz: wykończyła nas żydo-komuna.
I chociaż ona będzie chwilę dumna,
Dla niej ta sama też posłuży trumna.

Józef Bieniecki
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie