Przejdź do treści
Czytanie

Łono natury

Idę lasem,idę borem,
Tryskam zdrowiem i humorem.
Miasta gdzieś zrzuciłem brzemię,
Radość życia we mnie drzemie.

Czas i wolność, skarbem świata,
Niech jaskółka w niebo wzlata.
Wśród listkowia siada w drzewie,
I dołancza w ptaków śpiewie.

Śpiewy ptaków,szmer strumyka,
Chórem lasu mnie przenika,
A radocha w tą z powrotem,
W listkach mruga słońca złotem.

I tak będzie dzionek cały,
W ramiona spokoju brały.
Wyciszę się i rozmażę,
Modlitwą westchnę w ołtarze.

Pod kaliną stałem chwilkę,
Fascynując się motylkiem.
A na lipie, rój pszczół radził,
Wonnym miodem mnie okadził.

Tuż z wieczora, zza pagórka,
Księżyc w pełni,wełny chmurka.
Zakochany głos słowika ,
I litania lasu cicha.

Józef Bieniecki
28 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

8 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie