Moc twórcza
Żyję więc piszę,czas skołatany,
Jak myśli przebrzmiała nuta.
W meandrach harfy ,strun wytargany,
Pieśnią solisty snuta.
Na kowadełku artyzm kowala,
Misterne wyrzeżbił sztance.
Inny mozolnie wolność obala.
Kuje niewoli kagańce.
Mistrz kamieniarski stuka z uporem,
Jezusa wyrzeżbi z bryły.
Pan Frasobliwy ,stał mu się wzorem,
Inne się tu prosiły.
Mistrz pociągnięciem końcowym pędzla,
Tchnął ducha w scenę okrutną.
Naraz ożyła człowiecza nędza,
Wielu osiągnięć -smutną.
Natchniony pisarz myśl wyważoną,
Oddał ludziom do druku.
Drugi miernota-wykolejoną,
Śle dla poklasku ,i huku.
Na barkach władzę niosą zgarbieni,
Drogą pod górę -na prawo.
Drudzy tą władzą aż zwyrodnieni,
Pełzną na lewo-koślawo.
Każda z tych obcji,zła albo dobra,
W mniejszym lub większym trudzie.
Złu częściej poklask -otrzyma Nobla!
Dobro milczące-to ludzie!!!
Józef Bieniecki
Jak myśli przebrzmiała nuta.
W meandrach harfy ,strun wytargany,
Pieśnią solisty snuta.
Na kowadełku artyzm kowala,
Misterne wyrzeżbił sztance.
Inny mozolnie wolność obala.
Kuje niewoli kagańce.
Mistrz kamieniarski stuka z uporem,
Jezusa wyrzeżbi z bryły.
Pan Frasobliwy ,stał mu się wzorem,
Inne się tu prosiły.
Mistrz pociągnięciem końcowym pędzla,
Tchnął ducha w scenę okrutną.
Naraz ożyła człowiecza nędza,
Wielu osiągnięć -smutną.
Natchniony pisarz myśl wyważoną,
Oddał ludziom do druku.
Drugi miernota-wykolejoną,
Śle dla poklasku ,i huku.
Na barkach władzę niosą zgarbieni,
Drogą pod górę -na prawo.
Drudzy tą władzą aż zwyrodnieni,
Pełzną na lewo-koślawo.
Każda z tych obcji,zła albo dobra,
W mniejszym lub większym trudzie.
Złu częściej poklask -otrzyma Nobla!
Dobro milczące-to ludzie!!!
Józef Bieniecki
0
0
8 odsłon