Przejdź do treści

Na krawędzi.

Pierwszy śnieg spadnie,
Jesień szara zblednie.
Na ołtarzu świata,
Brudy pozamiata.

Posypie iglaste,
Pogodzi się z chwastem.
A bure kamienie,
Pokryje westchnieniem.

Zimy tchnieniem wionie,
Na drzew gołe skronie,
A biała ich szata,
Aniołem skrzydlata.

Na strugach, potokach,
Na nieba obłokach.
Spłynie biel skrzydlata,
Na ramiona świata.

Wydmucha, wychucha,
Zawierucha sucha.
Usypie kurhany,
Zbliźni ziemi rany.

Nowa biała szata,
Myśl Nieba skrzydlata.
Anioł Biały z Nieba,
Dziecinę wyśpiewa.

Józef Bieniecki
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

25 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie