oko kamery

W oko kamery będzie patrzył,

I nienawistne pluwał kłamstwa.

Bo on nad prawdą się rozkroczył,

Wierzy w bezkarność oszukaństwa.



Na wikcie kłamstwa wyszkolony,

Na gebelsowskich atrybutach,

Wcisł Jezusowe nań korony,

I potraktuje prawdę z buta.



Kłamstwa gdzie dotkniesz władzą

czwartą,

Wrak, a nie człowiek jadem dyszy,

Ze czci,godności wprost obdartą,

Kłamstwo podparte kłamstwem

słyszysz.



Z kontekstu rwane-to w pół zdania,

To oberwane z szaty godnej.

Ma kłamstwo ino do sprzedania,

Albo badziewie mu wygodne.



By wiarygodność sobie zyskać,

Na chwile tyłek prawdzie liże.

A gdy się nie da po niej ślizgać,

W medialne zmienia się znów

zwierze.



Józef Bieniecki
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie