Przejdź do treści

Pod śniegiem.

Pośród śnieżnej powodzi,
W labiryncie chodników,
Leśne życie się toczy,
Małych leśnych ludzików.

Wśród tysięcy tuneli,
Płynie życie jak w mieście.
Pod pierzyny pokryciem,
Jak zimowym areszcie.

Sąsiad spotkał sąsiada,
Toczą spory zawzięte.
W żniwnym lata folwarku,
Podczas zbiorów poczęte.

Nie dmie zimy kurzawa,
Mróz nie daje we znaki,
Zimy zmora doskwiera,
Narzekają Boraki.

W smutnej norek szarudze,
Wyczekują bez końca.
Wiosny promyk nadziei,
Na promykach od słońca.

Senne znikną wieczory,
Niebo stanie sufitem.
Zimy szarość napełni,
Morskim nieba błękitem.

Józef Bieniecki
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie