Polityczny bełkot

Polityczny bełkot



Na dzień dobry,polityka,

Czy noc spojrzyj,czy już dnieje!

Blichtr totalny,retoryka,

Nim odpowiesz,spokornieje.



Pewnie obrósł w władzy piórka,

Prawdę nosi w powijakach.

Poprawnością cuchnie skórka,

W cudzych czołga się chodakach



Bełkot zwany pustomową,

Niemcom, Żydom,jak muzyka.

W strunę brzdąka kainową,

Wystrojony na fircyka.



Codziennością kłamstwa chory,

Talentów nie miewa twórczych.

Bufoniarstwo,brak pokory,

Wykuł kilka słów wybiórczych.



Przeszedł siebie, ponad wszystko,

W utopijnym krasomówstwie.

Kołtun na łbie , gnojowisko.

W intelektu rży ubóstwie.



Diderota rechot żabi,

Odbił się czerwonym echem.

Część ubóstwia ,drugich słabi.

Na ruinie wiesza wiechę.



Możni świata, z władzy dufni,

Z mediów bożka uczynili.

A ,że mu są bardzo ufni,

W interesach pogubili.



Bełkot,rechot,gromkich kwików,

W końcu wszystkim spowszednieje,

Błędna mowa,polityków,

Na śmietniku spokornieje.



Józef Bieniecki
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie