Przejdź do treści

"Rzeżba."

Poskładane ze złomu archaiczne stwory,
Bóstwa czasem przelękłe,anioły, amory.
Wystrugany w drzewie ,okiem wieczność chłepta,
Zapatrzony z wdzięcznością,w pomyśle adepta


Inną bezsens potargał,w klice hołubioną,
Stoi w świata marażmie,niczym nieskończona.
Póki kornik nie stoczy lub nie stęchnie sama.
Porzucona,opluta,staroświecka dama.

W muzealnym haremie,daleka od sztuki,
Humorystą określą,wnuki i prawnuki.
Śmieciem myśl potargana,dwoi się tłumaczy,
Aby widza przekonać,co to wszystko znaczy.

Stoi stworek pokraczny,jak myśl człeka chora,
Nie wiadomo czy ludzka,czy inna potwora.
Huśta łbem w obie strony,nie widzi dlaczego,
Pewnie nie chce ją pojąć,,widzi coś chorego.

Na cokole postawił nieznane straszydło,
W dzień -po nocy straszy,umysłu powidło.
W próżni merda człowieka ogonek nie skory,
Stąd i chore pomysły,niewidy-potwory.

Józef Bieniecki
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie