Przejdź do treści

Skarga.



Skarga cicha, pisk spod krzaka,
Łopot skrzydeł rannych ptaka.
Zimny wiater go oblodził,
Z niedostatku biedny schodzi.

Człek na ławce, łach pod głową,
Przytuliska stał się zmową.
Bo tam w domu nikt nie czeka,
Brak i domów i człowieka.

Na śmietniku już kolejka,
Kromka, bułka i butelka.
Makulatur zawiniątko,
Prysło z kubła precz, kociątko.

Od kanałów głos, rozmowy,
Wilgoć, zaduch kanałowy.
Stoczyło się wieko z hukiem,
Uderzyło w życia sztukę.

Ból i bieda, chore ciało,
Gdyby ducha leczyć chciało...
Zawsze mało, ciągle mało,
Tym, co życie wiele dało.

Twarzy grymas, krzyk, obłuda,
Brudny ubiór, pfe, paskuda.
A świat władzy i bogatych,
Biedą, nędzą jest podparty.

Józef Bieniecki
35 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie