Szumowiny.
Wsze kanalie, wszelkie brudy,
Wsze paprochy i paskudy,
Życie pędzą tuż o zmierzchu.
Lub zbierają się na wierzchu.
Intrygantów śmiecie płynne,
Zmasowane dziś, niwinne,
Jako czerniak toczy ciało,
Wieku życie mu przyznało.
Wyuzdani w polityce,
Odkrywają swe przyłbice.
Patrz, pamiętaj, każdy pysk.
I cygański oczu błysk.
Pamięć ważna, litość, skrucha,
Każdym słowem z pyska bucha.
Z zrozumieniem zwieszasz głowę,
Sens uznając i odnowę.
Brukiem z piekła handlowano,
Dobre chęci też sprzedano.
I została ziemi piędź,
Na co piekło też ma chęć.
I do póty miało będzie,
Póki siedzi na urzędzie.
Zaś gospodarz będzie chcieć,
Trzymać w Domu taki śmieć.
Józef Bieniecki
Wsze paprochy i paskudy,
Życie pędzą tuż o zmierzchu.
Lub zbierają się na wierzchu.
Intrygantów śmiecie płynne,
Zmasowane dziś, niwinne,
Jako czerniak toczy ciało,
Wieku życie mu przyznało.
Wyuzdani w polityce,
Odkrywają swe przyłbice.
Patrz, pamiętaj, każdy pysk.
I cygański oczu błysk.
Pamięć ważna, litość, skrucha,
Każdym słowem z pyska bucha.
Z zrozumieniem zwieszasz głowę,
Sens uznając i odnowę.
Brukiem z piekła handlowano,
Dobre chęci też sprzedano.
I została ziemi piędź,
Na co piekło też ma chęć.
I do póty miało będzie,
Póki siedzi na urzędzie.
Zaś gospodarz będzie chcieć,
Trzymać w Domu taki śmieć.
Józef Bieniecki
0
0
2 odsłon