Przejdź do treści

Tatry -Noc w Tatrach.

A u podnóży przednimi strażami,
Noc już przejmuje na ziemi władanie.
Mrok z dolin w górę unosi zasłony,
Dopóki całe nie ogarnie granie.
Pasemka drogi w sadzy czarnej nocy,
Topią kontury i gasnące zorze,
Ogarnia ciemność wodami topieli,
Głębokie mroczne,nocy wielkie morze.

Gdyby nie gwiazdy tam na nieboskłonie,
Na którym Stwórca w miliardach ułożył,
Czułbyś żeś przepadł ,w jej beskresach
-wodzie.
Widząc swój koniec,nieskończenie trwożył.

On Boską ręką malował obrazy,
Złożył na niebie,tworząc inne światy,
Te zaś wyświetlą dalekie wszechświaty,
Akwarel łąki w nasze polskie kwiaty.

W spokoju nocy ino wiater słychać,
Rozmowy smreków-ciche tajemnicze,
Strumieni szmery i czasami pluski,
I odbijane na wodzie księżyce.
Kontury szczytów w atramencie nieba,
Ogromne ,wielkie w nieba majestacie,
Z uśmiechem słońca ranek będą witać,
Nocą ponure na nieba granacie.

Wciąż niepojęta potęgą tworzenia,
Upiększa ziemię,dookoła otacza,
Jest nieskończona na miarę człowieka,
Myśl możliwości-co sobą oznacza?

Józef Bieniecki
45 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie