W kolorze nadziei.

Kolorem nadziei zieleń patrzy w oczy,

Słońcu,które wiośnie śle złoto warkoczy.

Tuli ciepła ramieniem ,śląc takie rozkoszne,

Aż akwarelą Stwórcy wymaluje wiosnę.



W niebie błękit zawiesza, w powiewnej sukience,

Młodością uśmiecha w powabnej panience,

Która świeżością wiosny codziennie cieplejsza,

Rumień wiosny rozsiewa-skromna ,a piękniejsza.



Kłuje w oczy skibami,które czarną rolą,

Pachną chleba nadzieją,miodami i solą.

Spływa z nieba promieniem jak posłaniec słonka,

Nad polami zawiesza, dzwonkami skowronka.



W wczesnej ranka Świtezi zalewa świat łzami,

Nieba łąki wypasa,świata barankami.

A na sukience wiosny upina motyle,

Pawie oczka bielinki ,a także żonkile.



Ptaki wczesnym świergotem poróżnią się z sobą,

Księżyc z nieba odchodzi z pochyloną głową.

A nad brzegiem jeziora, słońce już rozpala,

Pałki szerokolistnej-brązowe cygara.



Wiatr w hymnie porannym porwał mgieł welony,

Chwilę w jej patałaszkach poczuł zagubiony.

I zawiesił na niebie i nadbrzeżnym drzewie,

Tchnienie niosąc wiosenne ,w porannym powiewie.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie