Wiers ekologiczny.
Po nas przyjdą inni,
Gdy Bóg im zezwoli.
Na asfalcie siać będą,
Zamiast Bożej roli.
Pijać wodę z próbówek,
Bym nie dożył chwili !!!
Jeszcze dzisiaj zjem ziemniak.
Z ogniska-z badyli.
We skażonym powietrzu,
Będą fruwać śmiecie.
Stanie bociek jedyny,
W reklamy- widecie.
Chleb z pastylki,soki z chemii,
Chepać będą w noce.
A po niebie zamiast chmurek,
Smród chmurek -warkocze.
Ropą spłyną oceany,
A rzeki ściekami.
Zamiast wiatru śmiać się będzie,
Silnik nad lasami.
Rzeka wylana cementem,
Na rozkaz popłynie.
Ryba żyje w akwariumie.
Póki nam nie zginie..
Człek z próbówki wychylony,
We łbie z komputerem.
Kres położy wszystkim ludziom,
Sądząc -że są zerem.
Józef Bieniecki
Gdy Bóg im zezwoli.
Na asfalcie siać będą,
Zamiast Bożej roli.
Pijać wodę z próbówek,
Bym nie dożył chwili !!!
Jeszcze dzisiaj zjem ziemniak.
Z ogniska-z badyli.
We skażonym powietrzu,
Będą fruwać śmiecie.
Stanie bociek jedyny,
W reklamy- widecie.
Chleb z pastylki,soki z chemii,
Chepać będą w noce.
A po niebie zamiast chmurek,
Smród chmurek -warkocze.
Ropą spłyną oceany,
A rzeki ściekami.
Zamiast wiatru śmiać się będzie,
Silnik nad lasami.
Rzeka wylana cementem,
Na rozkaz popłynie.
Ryba żyje w akwariumie.
Póki nam nie zginie..
Człek z próbówki wychylony,
We łbie z komputerem.
Kres położy wszystkim ludziom,
Sądząc -że są zerem.
Józef Bieniecki
0
0
6 odsłon