Przejdź do treści

Z dymów.

Z dymów popiołów,
Łkanie biednych matek.
Ciche ,bezsilne,
Płacze sierot dziatek,
Brudne i głodne.
Ognie domostw w dali,
To ich rodzinne,
Ogień domy pali.

Skry wiatr rozsypał,
Piekła wrót rozwarte.
Dym w oczy buchnął,
Zaśmierdziało czartem.
Raniony upadł.
Zabici pokotem.
A pieśń "wolności",
Sierp wykuwa z młotem.

We krwi utopił,
A łzami obmywa.
Nic nie uświęca,
I ciągle przegrywa.
I kuł nam będzie,
Kajdanów okowy,
Puki Duch Światła,
Nie ześle odnowy.

Józef Bieniecki
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie