Przejdź do treści
Czytanie

modlitwa do nikogo

O życiu
bruzdy łagodne na twarzy poryte na wskroś przez chwilę którą nazywam uszczypliwie życiem stają się w przypływie sekundy w twych dłoniach powodem do dumy i chwały dlatego dzisiaj staje się na nowo i pragnę zrazić do siebie świat zamykam oczy by poczuć krew w żyłach które ktoś kiedyś za mocno ścisnął i zabronił oddychać miłością i gdy osiągnę cel naszkicowany przez odgórne sądy nad moim życiem zawrócę najprędzej do domu nad krawędzią zawisnę i zniknę w chwili spełnienia która streszcza się w każdym dzieciństwie i oddycha głęboko helem zmieniając powagę w najśmieszniejsze sekundy wszechświata i żyje prawdziwie żyje zapominając o tych bruzdach na czole i zmęczonym sercu które nie raz już chciało się zabić i być wolnym jak pyłek na wietrze odchodzącym w niepamięć a potem nagle w ciszy i spokoju śmiać się do łez z samego siebie otworzyć i wyciągnąć dłonie by zgarnąć jak najszybciej to co pozostało po gwiazdach i w końcu być pewnym iż one zawsze były i mogłem je dać komukolwiek z miłości w którą już nikt w prawdzie nie wierzy ale nadal jest i nade wszystko umieć w końcu spojrzeć prawdzie w oczy twarzą w twarz stanąć ze śmiercią i zacząć dawać z siebie więcej by z dumą trzymać w dłoniach różaniec a nawet rozsypać się na wietrze
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie