Wybieram pojedynczo i
zapraszam na audiencję.
Zaczynam wtedy całkiem szczerze wyjaśniać
o wyjątkowości, niezwykłej wartości,
oryginalnej urodzie i kształcie.
I muszę zapewniać, że bez niego to było by nie to.
Świat byłby niepełny, dziurawy, niefajny.
I tylko dlatego, że skoro już jest,
nawet nie z własnej woli,
to właśnie dlatego, że ktoś go potrzebował do szerszego obrazu.
Nie pomijam wtedy ani jednego
ze stu tysięcy moich nowych puzzli przedstawiających niebo.
27 odsłon